• dni_otwarte
  • www.ezn2d.c0.pl
  • image
  • :-)
  • :)
  • image
  • Znasz cytat?
  • :-)
  • :-)
Międzynarodowy Dzień Liczby Pi
wtorek, 12 marca 2013 16:04

Jury konkursu na fraszkę matematyczną zakończyło obrady. Prof. D. Gut i prof. L. Borowska doceniły matematyczną precyzję i polonistyczny kunszt dzieł. Laureatom gratulujemy!

 

 

 

Mateusz Korzeniowski i Damian Roczek IV D

Na liczbę pi

Ósma nad ranem, oczy zamglone,

Z trudem cyfry, liczby, funkcje chłonę,

A w mej głowie jedna myśl gorąca,

Ile PI minut do lekcji końca.

 

 

 

Jakub Woźny i Mateusz Bednarek IV D

Do matematyki

Humaniści, sportowcy, wszyscy tracą włosy,

W trakcie liczenia, ze stresu palą papierosy,

Wzory, funkcje, całki i kombinatoryka,

Tak nas o ból głowy przyprawia matematyka

 

 

Wojciech Noszczyk, Dawid Mruszczak, Bartek Okoniewski III B

Ku przestrodze

Matematyka, cóż to takiego?

Trzeba się chyba zapytać Łysego!

Łysy też nie wie, coś tam nam duka,

Każdy z nas tej odpowiedzi szuka.

Idziemy do Kraski, też zapytany,

Ale on w wyspie jest zabujany!

Jola wykazał pełne zdziwienie,

Ale chce pisać z niej rozszerzenie

Olek też o tym pojęcia nie miał,

Lecz jak skończył każdy wie – nie zdał

Wniosek jest z tego krótki i znany-

Z matematyki wszyscy nie zdamy!

 

 

KATEGORIA "INNE"

 

Robert Hojecki i Krzysztof Kałamarski IV D

Za górami, za funkcjami,

Pod dwoma pierwiastkami,

W krainie Arytmetyka,

Rządziła królowa Matematyka,

Wieść głosiła po krainie,

Że w jej państwie radość płynie,

Każda delta na plus była,

No a całka była miła,

Wszystkie liczby się dzieliły,

Małe liczby grzecznie uczyły,

Nie była groźna pani Pochodna,

Łatwo liczyło się kąty trójkąta,

I Ty możesz znaleźć się w państwie,

Gdzie każdy uczeń rozumie matmę,

Bo nie taka matma straszna,

Jak matmę malują.

 


Sebastian Struś III F

W barze 

Poszedłem do baru, gardło mnie suszyło,

Z rana mało ludzi, tylko trzech ich było.

Dla nich jeden barman, kufle serwujący,

Każdy cztery już miał, widok nieco mdlejący.

Jeden gość mnie widział, wpatrywał się wrogo,

Pięć kroków od lady… Szlag, ale tu srogo!

Dziewięć złotych kufel piwa pszenicznego,

Dodają dwie kromki chleba razowego.

Od mojego przyjścia minęło minut sześć,

W międzyczasie oni wypili kufli pięć.

Teraz cała trójka się na mnie gapiła,

Kolejne pięć minut i sprawa niemiła.

Zbliżała się ósma, pracy rozpoczęcie,

Dziewięć godzin w biurze, nudnawe zajęcie.

Siedem minut później w karetce siedziałem,

Dziewięć ciosów pałką na czoło zebrałem.

Lekcję tamtą dzisiaj pamiętam wciąż żywo,

Nigdy nie pij tam, gdzie jest drogie piwo.